* Emmy *
Elizabeth nie wybudziła się od tygodnia . Chris nie wychodził ze szpitala . Siedział przy niej ciągle . Lekarze nie wiedzieli czemu tak się dzieje . On nic nie jadł . Martwiłam sie o niego . Prawie nic nie jadł . Pielęgniarki przynosiły mu jeść i zawsze kazały mu iść do domu , ale on ich nie słuchał . Chris chyba na prawde kochał Elize . Postanowiłam pójść do szpitala . Gdy weszłam na sale szpitalną Chris spał .
- Chris , Chris obudź się . - Próbowałam go obudzić . - Powinieneś iść do domu .
- Ja jej tak nie zostawie . - Powiedział
- Chris , ona się obudzi . Idź do domu . Wiem że ja kochasz ale to już przesada . Lekarze mówili że się obudzi .
- Chyba masz racje .
- No widzisz ? Idź sie przespać .
- Ok . Cześć !
- Pa ! - odpowiedziałam i Chris wyszedł ze szpitala .
Posiedziałam jeszcze troche u Elizabeth i wróciłam do domu . W domu sprawdziłam FB i TT . Dostałam wiadomość od Annabel .
* Annabel *
Hej . Jak z Elizabeth ? Jutro wracam do Londynu i ją odwiedze . : )
* Emmy *
Hej . Jeszcze się nie wybudziła . Może razem jutro do niej pójdziemy ? Chris siedział u niej przez cały ten tydzień . Dziś go namówiłam żeby poszedł do domu .
Jeszcze troche popisałyśmy i położyłam się spać .
* Elizabath *
Rozejrzałam się dookoła . Leżałam w sali szpitalnej . Próbowałam sobie coś przypomnieć ale mi nie wychodziło . Pamiętałam tylko że byłąm na koncercie i całowałam się z Chrisem reszty nie pamiętałam . Zawołałam pielęgniarkę . Lekarz mnie zbadał . powiedział że jeszcze żę jeszcze z dwa - trzy dni powinnam zostać . Postanowiłam się przespać . Nie czułam się za dobrze . Ciężko mi było zasnąć . Po 30 minutach zasnełam .
____________________________________________________________
Skończony . Brak weny ale i tak postaram się pisać .
sobota, 26 stycznia 2013
czwartek, 24 stycznia 2013
Rozdział 5 - Koncert
Nadszedł dzień koncertu . Myślałam cały dzień co na siebie na nałożyć . W końcu zdecydowałam się na białe conversy , luźna koszulka w kwiatki , czarne rurki , a włosy zostawiłam rozpuszczone i lekko je pokręciłam . Przyszła do mnie Emmy . Wyglądała bardzo ładnie . Miała na sobie czarne trampki , ciemno zielone rurki i koszule włożoną w spodnie . Wyszłyśmy z domu . Zapomniałam juz o Maxe . Miałam go gdzieś . Byłyśmy na miejscu . Weszłyśmy do wielkiego , nawet ogromnego miejsca na koncerty . Otworzyłam usta z zachwytu . Ustałyśmy pod samą sceną . Za nami były krzyki i wiwaty . Wszyscy nie mogli doczekać sie wspaniałej Annabel . Zawsze byłam wstydliwą dziewczyną i nie chodziłam na koncerty bo wszyscy sie na mnie patrzyli .
- Jeszcze nie wiesz jakie niespodzianki na cb tu czekają . - Powiedziała i puściła mi oczko .
Nagle światła na scenie zapaliły się wszystkie . Lasery też zostały włączone . Było tak jasno że aż zamknełam na chwile oczy . Na scene wyszła pięknie ubrana Annabel . Zaczeła śpiewać piosenke " want u back " . Śpiewała prze pięknie . Za sobą słyszałam krzyki piski . " Jak Annabel to robi . Wychodzi na scene przed taka publicznością i spiewa bez żadnej tremy . " Pomyslałam . Wręcz było widać żę jest zadowolona że może śpiewać dla tylu osób . Następnie zaśpiewała wolną piosenke , " beautiful people " . Koncert trwał już z 30 min .
- Hej wszystkim ! Na scene chciałabym zaprosci Emmy i Elizabeth ! - Powiedziała .
Wszyscy zaczeli bić brawo . Poczułam strach . Ja ? ! Ja ta szra muyszka mam wyjsć na scene ? ! Nagle Emmy zaciagneła mnie na scene . Ta trema . Podali mi mikrofon . Annabel powiedziała ze zaśpiewamy razem piosenke " love me for me " . Annabel zaczeła śpiewać . Czułam stres jak nigdy . Potem zaczeła śpiewać Emmy . We dwie zaspiewały refren . Nad szedł czas na drugą zwrotke któą miałam spiewać sama . Zaczełam śpiewać i nagle cały stres odszedł . Wtedy wiedziałam że scena jest dla mnie . Niektórzy na widowni pomagali mi śpiewać . Skończyłyśmy . Usłyszałyśmy głośne brawa i wiwaty . A na koniec zaśpiewała piosenke " Swagger Jagger " . Nagle poczułam że ktoś mnie obejmuje w tali od tyłu . Poczułam zapach jego perfum , to był Chris . Wtuliłam się w niego . Poczułam jego ciepłe usta na swoich ustach . Na początku całowalismy sie nie śmiało ale za chwile przemieniło się to w namiętny pocałunek . Zapomniałam wtedy że obok mnie soi Emmy i ludzie mogą sie na nas patrzeć . W tej chwili przestałam być szarą myszką . Nie odrywaliśmy się od siebie . Nagle zrobiło mi się słabo . Z trudem oderwałam się od niego . W tej samej chwili zemdlałam .
_________________________________________________________________________
Oto kolejny rozdział !! Troche ciężko mi sie go pisało wiec nie jest za długi . NA początku nie miałam pomysłu ale potem się chyba zrobiło bardziej ciekawe . Blog zaczyna sie rozwijać i widze ze chyba czytacie go . Mam go dalej prowadzić ?
- Jeszcze nie wiesz jakie niespodzianki na cb tu czekają . - Powiedziała i puściła mi oczko .
Nagle światła na scenie zapaliły się wszystkie . Lasery też zostały włączone . Było tak jasno że aż zamknełam na chwile oczy . Na scene wyszła pięknie ubrana Annabel . Zaczeła śpiewać piosenke " want u back " . Śpiewała prze pięknie . Za sobą słyszałam krzyki piski . " Jak Annabel to robi . Wychodzi na scene przed taka publicznością i spiewa bez żadnej tremy . " Pomyslałam . Wręcz było widać żę jest zadowolona że może śpiewać dla tylu osób . Następnie zaśpiewała wolną piosenke , " beautiful people " . Koncert trwał już z 30 min .
- Hej wszystkim ! Na scene chciałabym zaprosci Emmy i Elizabeth ! - Powiedziała .
Wszyscy zaczeli bić brawo . Poczułam strach . Ja ? ! Ja ta szra muyszka mam wyjsć na scene ? ! Nagle Emmy zaciagneła mnie na scene . Ta trema . Podali mi mikrofon . Annabel powiedziała ze zaśpiewamy razem piosenke " love me for me " . Annabel zaczeła śpiewać . Czułam stres jak nigdy . Potem zaczeła śpiewać Emmy . We dwie zaspiewały refren . Nad szedł czas na drugą zwrotke któą miałam spiewać sama . Zaczełam śpiewać i nagle cały stres odszedł . Wtedy wiedziałam że scena jest dla mnie . Niektórzy na widowni pomagali mi śpiewać . Skończyłyśmy . Usłyszałyśmy głośne brawa i wiwaty . A na koniec zaśpiewała piosenke " Swagger Jagger " . Nagle poczułam że ktoś mnie obejmuje w tali od tyłu . Poczułam zapach jego perfum , to był Chris . Wtuliłam się w niego . Poczułam jego ciepłe usta na swoich ustach . Na początku całowalismy sie nie śmiało ale za chwile przemieniło się to w namiętny pocałunek . Zapomniałam wtedy że obok mnie soi Emmy i ludzie mogą sie na nas patrzeć . W tej chwili przestałam być szarą myszką . Nie odrywaliśmy się od siebie . Nagle zrobiło mi się słabo . Z trudem oderwałam się od niego . W tej samej chwili zemdlałam .
_________________________________________________________________________
Oto kolejny rozdział !! Troche ciężko mi sie go pisało wiec nie jest za długi . NA początku nie miałam pomysłu ale potem się chyba zrobiło bardziej ciekawe . Blog zaczyna sie rozwijać i widze ze chyba czytacie go . Mam go dalej prowadzić ?
wtorek, 22 stycznia 2013
Rozdział 4 - Rozczarowanie .
Chodziłam z Maxem już 4 tygodnie , wszystko sie układało . Wyszłam do szkoły sama bo Max musiał coś załatwić . Zostałyśmy z Emmy przyjaciółkami . Weszłam do szkoły . A tam co zobaczyłam ? Jak Max się całuje z Kariną ! Nawet mnie nie zauważyli . Wybiegłam ze szkoły . Płakałam . Usiadłam w moim ulubionym miejscu gdzie nikogo nie było . Nagle poczułam czyjąś ręke na moim ramieniu .Odskoczyłam . Odwróciłam się i zobaczyłam tam Annabel . Uśmiechneła się do mnie i usiadła obok .
- Też tu przychodze kiedy jest mi źle. - powiedziała . - A ci coś się stało ? - zapytała
- Zobaczyłam jak mój chłopak Max całuje się z tą Kariną . - powiedziałam smutnym głosem .
- Uuu , to poważna sprawa . Ta Karina o szmata . - oznajmiła .
- Wiem , zawsze próbuje mi dokuczyć . To ty sie przyjaźnisz z Emmy ? - zapytałam .
- Tak , to ja . Ale wiem że ty tez się z nia zaprzyjaźniłaś .Jak może to przychodzi na moje koncerty .
- Na serio ? Nie wiedziałam .
- To teraz już wiesz . Jak chcesz mozesz czasem z nia przychodzic . Za trzy dni mam a naszym mieście koncert . Przyjdziesz ? To ci chyba dobrze zrobi .
- No jasne że przyjde . Jak to się stało że jesteś taka sławna ?
- Normalnie , mój tata ma wielki studnio muzyczne i wkręcił mnie w to . Nie żałuje .
- Chyba nie łatwo jest byc sławną .
- Uwierz że łatwo . Masz wszystko na luzie . Moze napiszemy razem piosenke ?
- Ale ja nie umiem . - odpowiedziałam nieśmiało .
- No cos ty na pewno umiesz . - nie dawała za wygraną .
Reszte dnia pisałysmy piosenki . Annabel się okazała fajna . Wcześniej myślałam ze jest taka sama jak inne gwiazdy ale on jest przeciętną nastolatka . Na dodatek ide za 3 dni na koncert . Juz nie moge się doczekać ! I przez to wszystko zapomniałam o Maxe . Wróciłam do domu i weszłam na FB oraz TT . Na Fb napisała do mnie Emmy .
* Emmy *
Hej . Słyszałam że Max cb zdradził z Kariną . Przykro mi . : c
* Elizabeth *
Noo . Ale Max juz mnie nie obchodzi . Idziemy razem za 3 dni na koncert Annabel ! ^ ^
* Emmy *
Taaaak ?
* Elizabeth *
Tak ! Gadałam dzis z Aną i nas zaprosiła .
* Emmy *
Fajnie ! To już nie długo . Idziemy jutro na zakupy ? Musimy sobie coś kupić na koncert .
* Elizabeth *
No jasne . Do jutra ! < 3
* Emmy *
Pa . : *
Poszłam do łazienki . Umyłam się i pożyłam się . Nawet nie zauważyłam kiedy zasnełam .....
_________________________________________________________________________________
Skończone . Jak sie podoba ? Pisać w komentarzach .
- Też tu przychodze kiedy jest mi źle. - powiedziała . - A ci coś się stało ? - zapytała
- Zobaczyłam jak mój chłopak Max całuje się z tą Kariną . - powiedziałam smutnym głosem .
- Uuu , to poważna sprawa . Ta Karina o szmata . - oznajmiła .
- Wiem , zawsze próbuje mi dokuczyć . To ty sie przyjaźnisz z Emmy ? - zapytałam .
- Tak , to ja . Ale wiem że ty tez się z nia zaprzyjaźniłaś .Jak może to przychodzi na moje koncerty .
- Na serio ? Nie wiedziałam .
- To teraz już wiesz . Jak chcesz mozesz czasem z nia przychodzic . Za trzy dni mam a naszym mieście koncert . Przyjdziesz ? To ci chyba dobrze zrobi .
- No jasne że przyjde . Jak to się stało że jesteś taka sławna ?
- Normalnie , mój tata ma wielki studnio muzyczne i wkręcił mnie w to . Nie żałuje .
- Chyba nie łatwo jest byc sławną .
- Uwierz że łatwo . Masz wszystko na luzie . Moze napiszemy razem piosenke ?
- Ale ja nie umiem . - odpowiedziałam nieśmiało .
- No cos ty na pewno umiesz . - nie dawała za wygraną .
Reszte dnia pisałysmy piosenki . Annabel się okazała fajna . Wcześniej myślałam ze jest taka sama jak inne gwiazdy ale on jest przeciętną nastolatka . Na dodatek ide za 3 dni na koncert . Juz nie moge się doczekać ! I przez to wszystko zapomniałam o Maxe . Wróciłam do domu i weszłam na FB oraz TT . Na Fb napisała do mnie Emmy .
* Emmy *
Hej . Słyszałam że Max cb zdradził z Kariną . Przykro mi . : c
* Elizabeth *
Noo . Ale Max juz mnie nie obchodzi . Idziemy razem za 3 dni na koncert Annabel ! ^ ^
* Emmy *
Taaaak ?
* Elizabeth *
Tak ! Gadałam dzis z Aną i nas zaprosiła .
* Emmy *
Fajnie ! To już nie długo . Idziemy jutro na zakupy ? Musimy sobie coś kupić na koncert .
* Elizabeth *
No jasne . Do jutra ! < 3
* Emmy *
Pa . : *
Poszłam do łazienki . Umyłam się i pożyłam się . Nawet nie zauważyłam kiedy zasnełam .....
_________________________________________________________________________________
Skończone . Jak sie podoba ? Pisać w komentarzach .
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Rozdział 3 - Wielka miłość i nowa przyjaźń .
Następnego dnia Max przyszedł do mnie i razem wyszliśmy do szkoły . Szliśmy dłuższą drogą . Weszlisy do szkoły trzymając sie za ręce . Nagle zapadła cisza w szkole .Wszyscy się na na patrzyli ale Max chyba nie zwracał na to uwagi . Te wszystkie plastiki już nas obgadywały razem z Kariną . Obok nich stała Emmy . Nie znałam jej za dobrze . Raczej się z nikim nie przyjaźniła . Słuchała jak one wszystkie plotkują . Za nami do szkoły weszła Annabel . Annabel została sławna w wieku 11 lat . Wszyscy w szkole już się do niej przyzwyczaili . Jest dość rzadko na lekcjach . Nigdy z nią nie rozmawiałam . Może nie miałam odwagi ? Ale byłam z nią w jednej klasie . Pożegnałam się z Maxem i poszliśmy na lekcje .
Po lekcjach poszłam z Maxem do wesołego miasteczka . Okazał sie bardzo fajny . Miałam kiedys o nim inne zdanie . Poszliśmy do domu strachów . Gdy tylko tam weszłam odrazu się bałam ale on mnie trzymał za reke i wiedziałam wtedy że jest bezpieczna . Po wesołym miasteczku poszlismy na lody . Potem odprowadził mnie do domu . Poszłam do mojego pokoju i weszłam na GG , FB i TT . Na FB napisała do mnie Emmy . A czemu do mnie napisała ? To było pytanie .
* Emmy *
Hej . Słyszałam co te plastiki gadają o tb . Jak można tak o kimś mówić ? !
* Elizabeth *
Wiem , przyzwyczaiłam się ....
* Emmy *
Ty na serio chodzi z tym Maxem ?
* Elizabeth *
Tak , nie jest taki zły jak myślałam .
* Emmy *
Mi on się wydaje dziwny . On się przyjaźni z tą całą Kariną . Szmata z niej . Wiem jaka ona jest . Moja siostra się z nią przyjaźni . Małpa .
* Elizabeth *
Plastik i tyle . Ja też jej nie lubie . Zawsze próbuje mi dokuczać . Aż szkoda słów .
* Emmy *
Co nie ? Jesteś nawet spoko . Zawsze mi się wydawałaś małą , szarą myszką .
* Elizabeth *
Bo nią jestem . Ty też jesteś spoko .
* Emmy *
No chyba nią nie jesteś . Ja musze kończyc . Wpadniesz do mnie ?
* Elizabeth *
No jasne ! Pa . < 3
Emmy wydawała się fajna . Nałożyłam na siebie białe conversy , czarne rurki i koszule w kratke , a włosy zostawiłam rozpuszczone . Szłam do Emmy . Stałam juz pod jej domem . Otworzyła mi uśmiechnięta Emmy . Weszłam do jej pokoju .
- Ale masz tu fajnie . - powiedziałam .
- Ja wgl . jestem fajna . - Odparła z uśmiechem .
Reszte dnia przesiedziałam z Emmy . Chyba zostałysmy przyjaciółkami . Ona miała tylko jedną przyjaciółke . Annabel . Annabel White . Ona przyjaźni się gwiazdą ale rzadko sie spotykają bo Anna nie ma czasu . Zrobiło się późno i wróciłam do domu . Wziełam prysznic i połozyłam się do łóżka . Nawet nie zauważyłam kiedy zasnełam ....
_________________________________________________________________________________
Ufff , skończyłam . Komentujecie . Mam dalej prowadzić bloga ?
Po lekcjach poszłam z Maxem do wesołego miasteczka . Okazał sie bardzo fajny . Miałam kiedys o nim inne zdanie . Poszliśmy do domu strachów . Gdy tylko tam weszłam odrazu się bałam ale on mnie trzymał za reke i wiedziałam wtedy że jest bezpieczna . Po wesołym miasteczku poszlismy na lody . Potem odprowadził mnie do domu . Poszłam do mojego pokoju i weszłam na GG , FB i TT . Na FB napisała do mnie Emmy . A czemu do mnie napisała ? To było pytanie .
* Emmy *
Hej . Słyszałam co te plastiki gadają o tb . Jak można tak o kimś mówić ? !
* Elizabeth *
Wiem , przyzwyczaiłam się ....
* Emmy *
Ty na serio chodzi z tym Maxem ?
* Elizabeth *
Tak , nie jest taki zły jak myślałam .
* Emmy *
Mi on się wydaje dziwny . On się przyjaźni z tą całą Kariną . Szmata z niej . Wiem jaka ona jest . Moja siostra się z nią przyjaźni . Małpa .
* Elizabeth *
Plastik i tyle . Ja też jej nie lubie . Zawsze próbuje mi dokuczać . Aż szkoda słów .
* Emmy *
Co nie ? Jesteś nawet spoko . Zawsze mi się wydawałaś małą , szarą myszką .
* Elizabeth *
Bo nią jestem . Ty też jesteś spoko .
* Emmy *
No chyba nią nie jesteś . Ja musze kończyc . Wpadniesz do mnie ?
* Elizabeth *
No jasne ! Pa . < 3
Emmy wydawała się fajna . Nałożyłam na siebie białe conversy , czarne rurki i koszule w kratke , a włosy zostawiłam rozpuszczone . Szłam do Emmy . Stałam juz pod jej domem . Otworzyła mi uśmiechnięta Emmy . Weszłam do jej pokoju .
- Ale masz tu fajnie . - powiedziałam .
- Ja wgl . jestem fajna . - Odparła z uśmiechem .
Reszte dnia przesiedziałam z Emmy . Chyba zostałysmy przyjaciółkami . Ona miała tylko jedną przyjaciółke . Annabel . Annabel White . Ona przyjaźni się gwiazdą ale rzadko sie spotykają bo Anna nie ma czasu . Zrobiło się późno i wróciłam do domu . Wziełam prysznic i połozyłam się do łóżka . Nawet nie zauważyłam kiedy zasnełam ....
_________________________________________________________________________________
Ufff , skończyłam . Komentujecie . Mam dalej prowadzić bloga ?
sobota, 19 stycznia 2013
Rozdział 2 - Spotkanie .
Tak , to on napisał .
* Max *
Hej . Musimy się spotkać . Zgadzasz się ?
Zamurowało mnie . Co mam odpisać . Tak , nie ? Sama nie wiem . Boje się . A co wy byście zrobili w mojej sytuacji . Lepiej iść czy nie ? No chyba tak , prawda ? Tak , chyba się zgodze .
* Elizabeth *
Nooo ... no dobrze . To gdzie i kiedy ?
* Max *
najlepiej teraz i w parku . Ok ?
* Elizabeth *
Ok . będe za chwile .
Czy ja jestem taka głupia że się zgodziłam ? Chyba tak . Przełamie ten lęk i tam pójde . Ubrałam się w czarne rurki , białe conversy , bluzke z zespołem AC / DC a włosy zostawiłam rozpuszczone . Wyszłam z domu . Tan strach i jednocześnie radość . Czułam te uczucie . Motylki w brzuch . Bałam sie . Usiadłam na ławce w parku rozglądając się . Nagle ktoś mnie przestraszył . Odskoczyłam i wstałam z ławki . Za mną stał Max . Max Colet . Patrzyliśmy się sobie w oczy przez dłuższą chwile .
- Eliza ? Elizabeth ? - Spytał zaskoczenie .
- Tak. TY jesteś tym chłopakiem z internetu ? - Zapytała .
- Tak . - odpowiedział nieśmiale .
Zapadła chwila ciszy . Nagle powiedziałam :
- Pewnie jak szkoła się dowie że się spotkaliśmy to cb wyśmieje .
- Przejmujesz się nimi ? Dla mnie liczysz się tylko ty . - powiedział z uśmiechem .
Pocałunek był dość długi i namiętny . Moja serce było uradowane . To była chyba najpiekniejsza chwila w moim życiu . " co pomysli szkoła ? Karina pewnie zrobie ze mnie miazge . " Pomyślałam .
- To co pokarzemy jacy jesteśmy szczęśliwi ? - zapytał .
- Jasne ! - Odpowiedziałam z uśmiechem .
Odprowadził mnie do domu i przy drzwiach pocałował mnie namiętnie .
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Uff , skończyłam pisać . Niestety , miłość z Maxem nie zakończy się za dobrze .
* Max *
Hej . Musimy się spotkać . Zgadzasz się ?
Zamurowało mnie . Co mam odpisać . Tak , nie ? Sama nie wiem . Boje się . A co wy byście zrobili w mojej sytuacji . Lepiej iść czy nie ? No chyba tak , prawda ? Tak , chyba się zgodze .
* Elizabeth *
Nooo ... no dobrze . To gdzie i kiedy ?
* Max *
najlepiej teraz i w parku . Ok ?
* Elizabeth *
Ok . będe za chwile .
Czy ja jestem taka głupia że się zgodziłam ? Chyba tak . Przełamie ten lęk i tam pójde . Ubrałam się w czarne rurki , białe conversy , bluzke z zespołem AC / DC a włosy zostawiłam rozpuszczone . Wyszłam z domu . Tan strach i jednocześnie radość . Czułam te uczucie . Motylki w brzuch . Bałam sie . Usiadłam na ławce w parku rozglądając się . Nagle ktoś mnie przestraszył . Odskoczyłam i wstałam z ławki . Za mną stał Max . Max Colet . Patrzyliśmy się sobie w oczy przez dłuższą chwile .
- Eliza ? Elizabeth ? - Spytał zaskoczenie .
- Tak. TY jesteś tym chłopakiem z internetu ? - Zapytała .
- Tak . - odpowiedział nieśmiale .
Zapadła chwila ciszy . Nagle powiedziałam :
- Pewnie jak szkoła się dowie że się spotkaliśmy to cb wyśmieje .
- Przejmujesz się nimi ? Dla mnie liczysz się tylko ty . - powiedział z uśmiechem .
Pocałunek był dość długi i namiętny . Moja serce było uradowane . To była chyba najpiekniejsza chwila w moim życiu . " co pomysli szkoła ? Karina pewnie zrobie ze mnie miazge . " Pomyślałam .
- To co pokarzemy jacy jesteśmy szczęśliwi ? - zapytał .
- Jasne ! - Odpowiedziałam z uśmiechem .
Odprowadził mnie do domu i przy drzwiach pocałował mnie namiętnie .
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Uff , skończyłam pisać . Niestety , miłość z Maxem nie zakończy się za dobrze .
Rozdział 1 - Internetowa miłość .
Kolejny dzień . Męczący dzień za sobą . Jak zwykle uciekłam w świat w internecie . Tam poznałam tego jedynego . Wiem że on chodzi do mojej szkoły tylko boje się z nim spotkać . Kocham go , żałosne prawdę ? Weszłam na GG . Dostępny on !!
* Max *
Hej . < 3
* Elizabeth *
No hej . : **
* Max *
Kiedy się spotkamy ?
* Elizabeth *
Nie wiem . Przepraszam .
* Max *
Zaczynam się domyślać kim jesteś. : D
Wtedy nie odpisałam . Jak on się dowie kim jestem to moja zycie legnie w gruzach . Jak na prawdę wie kim jestem to mnie wyśmieje w szkole . I co ja zrobie ? Ehh , najlepiej jest mieć wyjebane . To chyba jedyne rozwiązanie . wyszłam na spacer . To mi zawsze pomagało . Szłam przez park . Było ciepło . Nagle podbieg ktoś do mnie od tyłu i objął w pasie . Przestraszyłam się . był to Chris . Nie wiedziałam czemu to zrobił .
- Chris , czemu to zrobiłeś ? - zapytałam zaciekawiona .
- Chciałem cb przestraszyc . - zaśmiał sie lekko .
- bardzo dobry zart . - odparłam - ja musze isć pa .
Pożegnałam sie z nim i pobiegłam w strone domu . W domu czekała na mnie nowa wiadomość na GG .
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
No cześć . Zaczełam pisać historie o pewnej Elizabeth . Mam nadzieje że sie podoba . Komentować !
* Max *
Hej . < 3
* Elizabeth *
No hej . : **
* Max *
Kiedy się spotkamy ?
* Elizabeth *
Nie wiem . Przepraszam .
* Max *
Zaczynam się domyślać kim jesteś. : D
Wtedy nie odpisałam . Jak on się dowie kim jestem to moja zycie legnie w gruzach . Jak na prawdę wie kim jestem to mnie wyśmieje w szkole . I co ja zrobie ? Ehh , najlepiej jest mieć wyjebane . To chyba jedyne rozwiązanie . wyszłam na spacer . To mi zawsze pomagało . Szłam przez park . Było ciepło . Nagle podbieg ktoś do mnie od tyłu i objął w pasie . Przestraszyłam się . był to Chris . Nie wiedziałam czemu to zrobił .
- Chris , czemu to zrobiłeś ? - zapytałam zaciekawiona .
- Chciałem cb przestraszyc . - zaśmiał sie lekko .
- bardzo dobry zart . - odparłam - ja musze isć pa .
Pożegnałam sie z nim i pobiegłam w strone domu . W domu czekała na mnie nowa wiadomość na GG .
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
No cześć . Zaczełam pisać historie o pewnej Elizabeth . Mam nadzieje że sie podoba . Komentować !
Bohaterowie
![]() |
| Imie : Elizabeth Nazwisko : Blue Wiek : 16 Rola w szkole : Wyśmielisko Miasto : Londyn |
![]() |
| Imie : Karina Nazwisko : Clark Wiek : 16 Rola w szkole : Najbardziej popularna dziewczyna Miasto : Londyn |
![]() |
| Imie : Emmy Nazwisko : Rock Wiek : 16 Rola w szkole : Szalona dziewczyna . Nie obchodzi ją co inni będą o niej mówić . Miasto : Londyn |
![]() |
| Imie : Chris Nazwisko : King Wiek : 16 Rola w szkole : Jest bardzo nie śmiały . Uważany jest za kretyna . Miasto : Londyn |
Subskrybuj:
Posty (Atom)





