Tak , to on napisał .
* Max *
Hej . Musimy się spotkać . Zgadzasz się ?
Zamurowało mnie . Co mam odpisać . Tak , nie ? Sama nie wiem . Boje się . A co wy byście zrobili w mojej sytuacji . Lepiej iść czy nie ? No chyba tak , prawda ? Tak , chyba się zgodze .
* Elizabeth *
Nooo ... no dobrze . To gdzie i kiedy ?
* Max *
najlepiej teraz i w parku . Ok ?
* Elizabeth *
Ok . będe za chwile .
Czy ja jestem taka głupia że się zgodziłam ? Chyba tak . Przełamie ten lęk i tam pójde . Ubrałam się w czarne rurki , białe conversy , bluzke z zespołem AC / DC a włosy zostawiłam rozpuszczone . Wyszłam z domu . Tan strach i jednocześnie radość . Czułam te uczucie . Motylki w brzuch . Bałam sie . Usiadłam na ławce w parku rozglądając się . Nagle ktoś mnie przestraszył . Odskoczyłam i wstałam z ławki . Za mną stał Max . Max Colet . Patrzyliśmy się sobie w oczy przez dłuższą chwile .
- Eliza ? Elizabeth ? - Spytał zaskoczenie .
- Tak. TY jesteś tym chłopakiem z internetu ? - Zapytała .
- Tak . - odpowiedział nieśmiale .
Zapadła chwila ciszy . Nagle powiedziałam :
- Pewnie jak szkoła się dowie że się spotkaliśmy to cb wyśmieje .
- Przejmujesz się nimi ? Dla mnie liczysz się tylko ty . - powiedział z uśmiechem .
Pocałunek był dość długi i namiętny . Moja serce było uradowane . To była chyba najpiekniejsza chwila w moim życiu . " co pomysli szkoła ? Karina pewnie zrobie ze mnie miazge . " Pomyślałam .
- To co pokarzemy jacy jesteśmy szczęśliwi ? - zapytał .
- Jasne ! - Odpowiedziałam z uśmiechem .
Odprowadził mnie do domu i przy drzwiach pocałował mnie namiętnie .
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Uff , skończyłam pisać . Niestety , miłość z Maxem nie zakończy się za dobrze .
"Miłość z Maxem nie zakończy się za dobrze" WTF?! o.- Mam nadzieję, że nie planujesz zbrodni XD
OdpowiedzUsuń