sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 6 - Obudzenie

                                                                   * Emmy *
Elizabeth nie wybudziła się od tygodnia . Chris nie wychodził ze szpitala . Siedział przy niej ciągle . Lekarze nie wiedzieli czemu tak się dzieje . On nic nie jadł . Martwiłam sie o niego . Prawie nic nie jadł . Pielęgniarki przynosiły mu jeść i zawsze kazały mu iść do domu , ale on ich nie słuchał . Chris chyba na prawde kochał Elize . Postanowiłam pójść do szpitala . Gdy weszłam na sale szpitalną Chris spał .
- Chris , Chris obudź się . - Próbowałam go obudzić . - Powinieneś iść do domu .
- Ja jej tak nie zostawie . - Powiedział
- Chris , ona się obudzi . Idź do domu . Wiem że ja kochasz ale to już przesada . Lekarze mówili że się obudzi .
- Chyba masz racje .
- No widzisz ? Idź sie przespać .
- Ok . Cześć !
- Pa ! - odpowiedziałam i Chris wyszedł ze szpitala .
Posiedziałam jeszcze troche u Elizabeth i wróciłam do domu . W domu sprawdziłam FB i TT . Dostałam wiadomość od Annabel .

* Annabel *
Hej . Jak z Elizabeth ? Jutro wracam do Londynu i ją odwiedze . : )

* Emmy *
Hej . Jeszcze się nie wybudziła . Może razem jutro do niej pójdziemy ? Chris siedział u niej przez cały ten tydzień . Dziś go namówiłam żeby poszedł do domu .

Jeszcze troche popisałyśmy i położyłam się spać .

                                                                      * Elizabath *
 Rozejrzałam się dookoła . Leżałam w sali szpitalnej . Próbowałam sobie coś przypomnieć ale mi nie wychodziło . Pamiętałam tylko że byłąm na koncercie i całowałam się z Chrisem reszty nie pamiętałam . Zawołałam pielęgniarkę . Lekarz mnie zbadał . powiedział że jeszcze żę jeszcze z dwa - trzy dni powinnam zostać  . Postanowiłam się przespać . Nie czułam się za dobrze . Ciężko mi było zasnąć . Po 30 minutach zasnełam .

____________________________________________________________
Skończony . Brak weny  ale i tak postaram się pisać .

4 komentarze:

  1. Super opowiadanie... pisz dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej,
    właśnie wpadłam na twojego bloga. Nawet ciekawe, ale krótkie i jestem trochę "nienasycona". Mimo wszystko pozdrawiam i życzę dużo weny :)
    PS. Poszperaj w ustawieniach i wyłącz to dołujące okienko, które wyskakuje podczas dodawania komentarzy. To naprawdę umili życie :)
    Jeżeli nie wiesz jak, to pisz. :)

    http://wish-you-were-here1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń